Zpět na články
Muzyka, plastyka, teatr: co rozwijają zajęcia artystyczne

Muzyka, plastyka, teatr: co rozwijają zajęcia artystyczne

Zajęcia artystyczne dla dzieci to nie miękki dodatek. Sprawdź, co realnie rozwijają muzyka, plastyka i teatr oraz od jakiego wieku warto zacząć.

Zespół growkido.pl
6 min čtení
1 zobrazení
Sztuka i kreatywność

Sześciolatka, która w piątkowe popołudnie wraca z warsztatów ceramiki z gliną pod paznokciami i historią o tym, jak ulepiła kubek dla babci, trudno przekonać, że właśnie „nic konkretnego się nie wydarzyło". A jednak wciąż słyszę od rodziców, że sztuka to fajny dodatek, ale w razie czego można z niej zrezygnować, bo „liczy się matematyka i angielski". Tymczasem to, co dzieje się na zajęciach plastycznych, w sali teatralnej i przy pianinie, ma bardzo policzalne skutki — tylko widać je trochę później niż ocenę z kartkówki.

Maj sprzyja takim rozmowom. Święto Muzyki i Plastyki obchodzone 15 maja, a tuż za nim Dzień Rodzin, to dobry moment, żeby zatrzymać się na chwilę i zastanowić, czego tak naprawdę uczy się dziecko, kiedy maluje, gra na flecie albo wciela się w postać w szkolnym przedstawieniu.

Sztuka nie jest „miękkim" wyborem

W polskich domach wciąż pokutuje przekonanie, że zajęcia artystyczne dla dzieci to coś dla tych, które „nie nadają się" do nauk ścisłych albo sportu. To krzywdzący skrót. Specjaliści od rozwoju poznawczego od lat zwracają uwagę, że aktywności artystyczne angażują dokładnie te same mechanizmy, które potem procentują w szkole — uwagę dowolną, planowanie, pamięć roboczą, regulację emocji.

Dziecko, które uczy się zagrać prostą melodię na keyboardzie, ćwiczy jednocześnie czytanie zapisu, koordynację obu rąk, słuch i cierpliwość. To nie jest mniej wymagające niż rozwiązanie zadania z treścią. To jest po prostu inaczej wymagające.

Co mówią obserwacje pedagogów i psychologów

Wielu nauczycieli wczesnoszkolnych potwierdza, że dzieci uczęszczające regularnie na zajęcia muzyczne czy teatralne łatwiej skupiają się na lekcjach, sprawniej pracują w grupie i lepiej radzą sobie z porażką. Nie chodzi o to, że sztuka „robi z dziecka geniusza". Chodzi o to, że trenuje konkretne kompetencje, które potem przenoszą się na inne dziedziny życia.

Co dokładnie rozwija muzyka, plastyka i teatr

Każda z tych dziedzin pracuje nad czymś innym, choć obszary się przenikają. Warto wiedzieć, czego można się spodziewać, zanim zapiszemy dziecko na konkretny kurs.

Muzyka: koncentracja, słuch, dyscyplina

Nauka gry na instrumencie to jedna z najbardziej angażujących mózg aktywności, jakie może uprawiać dziecko. Łączy słuch, wzrok, motorykę palców i pamięć. Regularne ćwiczenie buduje nawyk systematycznej pracy — a to umiejętność, której nie wykształci żadne dodatkowe korepetycje.

Najczęstsze pytanie rodziców brzmi: szkoła muzyczna dla dziecka kiedy zacząć? Odpowiedź zależy od instrumentu i od samego dziecka. Umuzykalnianie metodą Suzuki czy Gordona można zaczynać już od trzeciego, czwartego roku życia. Skrzypce i fortepian dobrze sprawdzają się od szóstego, gdy ręka jest na tyle silna, by utrzymać pozycję. Instrumenty dęte, jak flet czy klarnet, lepiej odłożyć do dziewiątego, dziesiątego roku życia, bo wymagają wykształconej pojemności płuc. Państwowa szkoła muzyczna I stopnia przyjmuje zwykle dzieci od siódmego roku życia, ogniska muzyczne i prywatne szkoły są bardziej elastyczne. Koszt prywatnych lekcji w większych miastach to obecnie 80–150 zł za godzinę, ognisko bywa tańsze.

Plastyka: kreatywność, motoryka, samoregulacja

O zajęciach plastycznych dla dzieci korzyści mówi się rzadziej niż o muzyce, a szkoda — bo to jedna z najbardziej dostępnych form rozwoju. Malowanie, lepienie, wycinanie i konstruowanie rozwijają motorykę małą, która bezpośrednio przekłada się na sprawność pisania. Praca z kolorem i kompozycją uczy podejmowania decyzji. A skupienie nad rysunkiem to dla wielu dzieci pierwszy moment, kiedy doświadczają stanu głębokiego zaangażowania — tego samego, który dorośli nazywają przepływem.

Plastyką można zajmować się praktycznie od momentu, gdy dziecko utrzyma kredkę w ręce. Zorganizowane warsztaty w domach kultury startują zwykle od trzeciego, czwartego roku życia. Ceramika, linoryt czy malarstwo sztalugowe to propozycje dla starszych, od siódmego roku życia wzwyż. Ceny w domach kultury bywają symboliczne, prywatne pracownie liczą sobie 60–120 zł za zajęcia.

Zajęcia plastyczne wspierają rozwój motoryki małej i kreatywnego myślenia u dzieci
Zajęcia plastyczne wspierają rozwój motoryki małej i kreatywnego myślenia u dzieci

Teatr: emocje, pewność siebie, praca w grupie

Teatr to dziedzina, która najbardziej bezpośrednio uczy dziecko rozumienia emocji — własnych i cudzych. Wcielanie się w postać wymaga zastanowienia, dlaczego ona tak się zachowuje, co czuje, co chce powiedzieć. To czysta lekcja empatii, ubrana w zabawę.

Dodatkowo grupy teatralne uczą współpracy, słuchania innych i pokonywania tremy. Dziecko, które wystąpiło przed widownią, nawet małą, inaczej odpowiada potem przy tablicy. Pewność siebie zbudowana na scenie zostaje na długo. Zajęcia teatralne dobrze sprawdzają się od piątego, szóstego roku życia, choć drama dla młodszych dzieci jest dostępna już wcześniej.

Od jakiego wieku zacząć — i jak nie przesadzić

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Są za to dwie zasady, o których warto pamiętać. Po pierwsze, im młodsze dziecko, tym bardziej zabawowy powinien być charakter zajęć. Trzylatek nie potrzebuje solfeżu, potrzebuje grania na bębenkach i śpiewania piosenek. Po drugie, lepiej zacząć od jednej dziedziny i dać dziecku czas, żeby ją polubiło, niż zapisać je od razu na trzy aktywności w tygodniu.

Mały kalendarz pełen kółek bywa pułapką. Dziecko potrzebuje też czasu na nudę, swobodną zabawę i zwykłe popołudnie z rodzicem. Jedne zajęcia artystyczne tygodniowo to dla większości przedszkolaków optimum, dwa-trzy dla starszych dzieci, jeśli sami tego chcą.

Jak rozpoznać, że to dobry wybór dla Twojego dziecka

Obserwuj, co dzieje się po zajęciach, a nie w ich trakcie. Dziecko, które wraca rozemocjonowane, opowiada o tym, co robiło, samo wraca do tematu w domu — jest we właściwym miejscu. Jeśli za każdym razem trzeba je ciągnąć siłą i wraca przygaszone, warto pogadać z prowadzącym albo poszukać innej formy. Czasem ta sama dziedzina w innej grupie czy z innym nauczycielem działa zupełnie inaczej.

Obserwuj swoje dziecko po powrocie z zajęć aby wiedzieć czy są one dla niego dobrym wyborem
Obserwuj swoje dziecko po powrocie z zajęć aby wiedzieć czy są one dla niego dobrym wyborem

Co z dziećmi, które „nie mają talentu"

To chyba najczęstszy hamulec u rodziców. „Mój syn nie umie rysować", „moja córka fałszuje". Tylko że celem zajęć artystycznych w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym nie jest wychowanie artysty. Celem jest rozwijanie tych wszystkich kompetencji, o których była mowa wyżej — kreatywności, koncentracji, regulacji emocji, pewności siebie. Talent jest miłym dodatkiem, nie warunkiem wstępu.

Warto też pamiętać, że dla niektórych dzieci zajęcia artystyczne pełnią funkcję wspierającą rozwój w obszarach, w których szkoła sobie nie radzi. Dzieci nieśmiałe rozkwitają w teatrze, te z nadmiarem energii wyciszają się przy ceramice, a dzieci z trudnościami w nauce odzyskują wiarę w siebie, kiedy okazuje się, że potrafią zagrać własną kompozycję. W takich przypadkach warto rozważyć też zajęcia łączące sztukę z elementami wsparcia rozwojowego — arteterapia czy muzykoterapia bywają strzałem w dziesiątkę.

Praktycznie: gdzie szukać i ile to kosztuje

Najwięcej dobrych zajęć artystycznych dla dzieci znajdziesz w domach kultury, ogniskach pracy pozaszkolnej, państwowych szkołach muzycznych i plastycznych, a także w prywatnych pracowniach i studiach. W miastach takich jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Wrocław wybór jest ogromny, w mniejszych miejscowościach warto zacząć od lokalnego MOK-u albo biblioteki, które coraz częściej prowadzą warsztaty.

Koszty są bardzo zróżnicowane. Zajęcia w domu kultury to zwykle 30–80 zł miesięcznie, prywatne kursy grupowe 200–400 zł, indywidualne lekcje instrumentu od 300 do 600 zł miesięcznie. Państwowe szkoły artystyczne pozostają najtańszą opcją, ale wiążą się z egzaminem wstępnym i poważnym zobowiązaniem czasowym.

Maj, z całym swoim natłokiem majowych świąt i dłuższymi popołudniami, to świetny moment, żeby przetestować nową aktywność. Wiele placówek organizuje wtedy dni otwarte i pokazowe warsztaty — można pójść z dzieckiem, popatrzeć, popróbować. A potem, bez pośpiechu, zdecydować, czy to coś dla niego.

Zajęcia artystyczne: co rozwijają muzyka, plastyka i teatr | GrowKido